Dlaczego nie pozwolę dziecku na kąpiel w fontannie

 

Dzieci, które z upodobaniem chlapią wodą w fontannie, moczą stopy, a nieraz nawet i się kąpią, rzadko wprawiają w zdumienie. A powinny. Nie bez powodu zabrania się kąpieli w miejskich fontannach. Rodzice o tym nie wiedzą? Nie pamiętają? A może ignorują ten fakt?

 

Miejska fontanna stanowi element architektury miasta, który ma zdobić, a nie służyć kąpielom. Tymczasem wielu rodziców i dziadków postrzega jej funkcję zupełnie inaczej. Pozwalając na kąpiel w fontannie narażają dzieci na kontakt z chorobotwórczymi drobnoustrojami, a w konsekwencji na ryzyko chorób.

 

Warto wiedzieć, że woda w fontannie krąży w obiegu zamkniętym. W przeciwieństwie do wody basenowej nie jest filtrowana. Wygląda na czystą, jednak czysta nie jest. Sanepid ostrzega, że woda w fontannie nie jest wodą pitną ani przeznaczoną do kąpieli, dlatego nie podlega badaniom pod kątem jakości i bezpieczeństwa spożycia czy kąpieli.

 

Jednak… Fontanna jest jak magnes.

 

Oświadczenia Sanepidu o zakazie kąpieli w miejskich fontannach jednak nie pomagają. Nie odstraszają również mandaty w wysokości 500 zł (o których rodzice wiedzą lub nie, a jeśli nawet wiedzą, to pewnie wychodzą z założenia, że nikt nie ukarze rodzica z małym dzieckiem, które potrzebuje odrobiny ochłody). Co roku widzimy w miastach amatorów kąpieli w fontannie. Pozwalając dziecku na takie wodne szaleństwa, robimy to na własną odpowiedzialność. Trzeba mieć jednak świadomość, że taka bezmyślna zabawa może się skończyć nawet w szpitalu.

 

Co czai się w fontannie

W wodzie mogą znajdować się różnego rodzaju nieczystości. Śmieci to pestka. W wodzie mogą pływać zanieczyszczenia mikrobiologiczne takie, jak odchody zwierząt np. gołębi czy innych ptaków, włosy, złuszczony naskórek (zrywaliście kiedyś płaty opalonej skóry?), łupież, a nawet fizjologiczne nieczystości wydalane przez kąpiące się dzieci, czyli mocz, kał, a czasem, kiedy dziecko się zachłyśnie wodą – ślina, a nawet i wymioty. Taka fontanna nierzadko służy za szalet miejski dla bezdomnych, do wody wchodzą psy, dzieci w pieluszkach i osoby z różnymi chorobami skóry np. grzybicą. Poza tym w wodzie mogą znajdować się związki chemiczne ze skorodowanych elementów konstrukcyjnych fontanny i biofilm, czyli wielokomórkowa struktura bakterii otoczona warstwą substancji organicznej i nieorganicznej, która może zawierać patogenne drobnoustroje zagrażające człowiekowi.

 

Większość wymienionych zanieczyszczeń możemy dostrzec gołym okiem, jednak w fontannie pływają również różnego rodzaju mikroorganizmy i bakterie, których nie jesteśmy w stanie zauważyć. To, że ich nie widać, nie oznacza jednak, że ich tam nie ma.

 

Listę otwierają bakterie kałowe escherichia coli, a za nią enterokoki, gronkowiec, salmonella, pałeczki legionelli, pałeczki ropy błękitnej, dermatofity, pierwotniaki pasożytnicze z grupy cryptosporidium i giardia, a także wirusy enterowirusy i norowirusy.

 

 

Skutki kąpieli w fontannie

Kąpiel w fontannie może mieć szereg nieprzyjemnych konsekwencji, o złego samopoczucia zaczynając, poprzez biegunki, zatrucia, grzybice stóp, wysypki, skończywszy na zapaleniu uszu i spojówek. Wcale nierzadkie są zapalenia gardła, a czasem też opon mózgowo-rdzeniowych (paciorkowiec), stany zapalne dróg moczowych i pęcherza, które nieleczone mogą doprowadzić do problemów z nerkami, a nawet sepsy (escherichia coli), zapalenia migdałków, tchawicy i oskrzeli (gronkowiec) czy zapalenia płuc (paciorkowiec, gronkowiec, legionella).

 

Ofiarą niewidzialnego niebezpieczeństwa może paść każdy, jednak w szczególności narażone są małe dzieci, te z obniżoną odpornością.

 

Czy bóle głowy i brzucha, swędzenie, pieczenie, wymioty i różne inne dolegliwości warte są chwilowej przyjemności? Antybiotyki załatwią sprawę? Może i tak, ale jakim kosztem? Leczenie może być długie i uciążliwe. Po zakończonej terapii może się okazać, że flora bakteryjna organizmu również wymaga odbudowy. Nie lepiej okazać choć odrobinę dalekowzroczności i zaproponować dziecku inną formę spędzenia czasu?

 

 

Fontanny przyciągają szczególnie w upalne dni. Trudno się im oprzeć. Gdy żar leje się z nieba, ludzie szukają ochłody. Tymczasem to wtedy woda tryskająca z fontanny jest najbardziej niebezpieczna. Przepływ wody w zamkniętym obiegu i wysoka temperatura sprzyjają namnażaniu chorobotwórczych bakterii. Co więcej, okazuje się, że nie tylko kąpiel, ale już samo wdychanie aerozolu, czyli mgiełki wody unoszącej się w okolicy fontanny może być niebezpieczne. Fontanna to nie basen. Woda krążąca w jej obiegu nie spełnia norm takich, jakimi obwarowane są baseny czy kąpieliska. Woda tylko pozornie jest czysta. Tak naprawdę czai się w niej niewidzialne niebezpieczeństwo.

 

Zanim pozwolimy dziecku na kąpiel w fontannie zadajmy sobie pytanie, czy świadomie wykąpalibyśmy je w wannie w towarzystwie escherichia coli, salmonelli i gronkowca? Odpowiedź wydaje się prosta. Warto więc pamiętać o tym, że fontanna nie służy do kąpieli i poszukać alternatywy. W Kołobrzegu nie będzie to trudne.